Mu Online – staruszek!

Posted by Inventory On Listopad 28, 2012 Możliwość komentowania Mu Online – staruszek! została wyłączona

Witajcie! Na wstępie, chcielibyśmy podzielić się informacją o tym, co dzisiaj dla Was przygotowaliśmy.

Jako iż, wcześniej nie spotkałem się z artykułem o takiej tematyce, postanowiłem stworzyć coś, co zainteresuje osoby nie związane ze światem sportów elektronicznych. Moje dzisiejsze wypociny będą przedstawiać dotychczas zupełnie niedocenioną grę MMO – MU Online.

Mu Online jest typem MMORPG, w którym prawie cały czas spędzamy na wytępieniu hord potworów. Aby urozmaicić grę twórcy stworzyli szereg eventów i questów. Co prawda w obu przypadkach nadal chodzi o uśmiercanie wrogów, aczkolwiek urozmaicona forma, ograniczenia czasowe, nagrody i cała ceremonia rozpoczęcia powodują, iż ów walki zmieniają się w pewnym stopniu. Ponad to Mu Online, charakteryzuje fakt, iż cała gra polega na dobrym doborze ekwipunku oraz prawidłowym rozłożeniu swoich statystyk. W grze mamy dostępne siedem klas: Elf, Dark Wizard, Dark Knight, Magic Gladiator, Dark Lord, Summoner oraz najnowszego – Rage Fightera.

Była, jest i będzie to gra, nad którą spędziłem dotychczas pół swojego życia. Wiem o niej praktycznie wszystko i wracam kiedy mam na to ochotę. Niestety postaci, urozmaicanie umiejętności, przedmioty i sama rozgrywka nie daje większej satysfakcji na to, aby pozostać w grze. Każda nowa klasa, zaczynając od Dark Lorda, Summonera a kończąc na Rage Fighterze, wnosi niesamowite zmiany i obraca grę o 180 stopni. Gra jest zupełnie nie zbalansowana pod względem rozgrywki PvP. Natomiast PvE to zupełne odstąpienie się od szarej rzeczywistości biegania po mapie z poszukiwaniem zadań do wykonania. Jedyne co musimy zrobić to osiągnąć upragniony 400 poziom. Jak to zrobić? Chodzimy z miast, do miast (aktualnie jest dostępna mapa, na której mamy wypisane miejsca, do których chcemy się przenieść) i atakujemy wszystkie napotkane potwory. Udajemy się do miejsca, nazywanego przez graczy „spotem” i stoimy tam do momentu, gdy nasz ulubieniec osiągnie kres swoich sił. Gdy już zdobędziemy nasz cel, jedyne co nam pozostaje to zebranie przedmiotów, które pomogą nam w wykonaniu „resa”, czyli resetu poziomu postaci. Po tym, nie pozostaje nam nic innego jak robienie wszystkiego od początku… Gra nie ma końca – co daje jakiś tam plus dla osób, które mają mnóstwo czasu na grę. Odejdźmy od tego i skupmy się na tym co najważniejsze – fabule. Statystyki i ocenę przedstawiam poniżej…

Web Zen od samego startu gry uświadamia nam, że pojęcie „fabuła” nijak mija się z celem w naszej grze. Tworzenie postaci jest tak skomplikowane, że jedyne co musimy zrobić to ustalić nazwę naszego bohatera, ergo: wszystko wygląda tak samo. Do nie dawna każda z klas posiadała cztery banalne misje do wykonania. Teraz cała rozgrywka i fabuła uległa zmianie. Dodano inne, poboczne zadania, zwierzaki, kolejne przedmioty i uwaga! – drzewko umiejętności, które jest zupełnie bezużyteczne w starciu z OverPover – Rage Fighter. Łączy on w sobie cechy wszystkich klas. Jest praktycznie niezniszczalny a dodatkowo posiada masywne obrażenia. Wróćmy do meritum. Według mnie w tej grze nie chodzi o wygląd i siłę, tylko o kontakt z innymi. Gildie, zakładane przez całą społeczność Mu, tworzą warstwę niesamowicie, dosłownie – uzależniającą. Przez wszystkie lata spotkałem tyle interesujących osób, że nie dam rady zliczyć tego na palcach. Gra choć jedna z pierwszych MMO, nie zachwycająca grafiką, stylistyką i fabułą, daje solidnego kopa w nasze myśli i pomaga budować nowe znajomości. Jest to swoisty przykład dla innych, nowszych gier. Społeczność Mu Online dzieli się na: 50% – „Kocham to”, 50% – „Co to jest?”. Choć staruszek to i tak niedoceniony przez młode pokolenie gamerów.

Comments are closed.