Włodarze organizacji sportów elektronicznych  Clan Poland, postanowili wydać oświadczenie, w którym przedstawili niefortunne wydarzenie związane z ich byłymi reprezentantami na platformie DotA2, z perspektywy zarządu.

Dla tych, którzy nie znają szczegółów całej sytuacji, przypomnę iż drużyna DotA2, która reprezentowała organizację Clan Poland, postanowiła zrezygnować ze współpracy tuż przed turniejem. Sami gracze, nie mają sobie nic do zarzucenia, tłumacząc swoją decyzję, niekompetentnością CPL.

Poniżej przedstawiam oświadczenia zarządu Clan Poland:

Sytuacja, jaka powstała po nieudanym wyjeździe drużyny DotA2 do Szwecji jest dla nas bardzo nieprzyjemna.

Zawodnicy zarzucają nam brak wsparcia i profesjonalizmu w podejściu do sprawy. Co doprowadziło do ich odejścia z organizacji. Zgadzam się z faktem, że pojawiły się kłopoty w komunikacji między drużyną i jednym z menadżerów ale to nie zmienia faktu, że kontakt z innymi osobami decyzyjnymi w tej kwestii był, wystarczyło tylko go nawiązać.

Nie zamierzam polemizować na takim poziomie, jak zrobili to gracze w swym oświadczeniu. Odniosę się tylko do faktów, które miały miejsce.

Otóż Drużyna DotA2 miała obiecany i zagwarantowany suport na wyjazd do Szwecji na DREAMHACK Winter 2012. Po negocjacjach ustalono kwotę wsparcia, które zostało przekazane na konto jednego z graczy w poniedziałek 19 listopada 2012r. W tym dniu niestety okazało się (jak wynika z relacji drużyny), że zdrożały bilety lotnicze. Panowie bez konsultacji z kimkolwiek z zarządu, odesłali pieniądze i wydali oświadczenie, że nie jadą do Szwecji gdyż organizacja nie wywiązała się z obietnic.

W związku z tym oświadczam, że nie jest to prawdą. Gracze otrzymali wsparcie tylko postanowili z niego nie skorzystać. Mało tego, gdyby poinformowali nas o zaistniałej sytuacji, uruchomione zostałyby dodatkowe środki na pokrycie różnicy w cenach biletów. Niestety nie zrobili tego. Dlatego rodzi się pytanie, czy aby na pewno chcieli pojechać i wziąć udział w rozgrywkach na DH Winter 2012 oraz czy próba zrzucenia odpowiedzialności na organizację i jednego z menadżerów nie jest tylko odwracaniem uwagi od rzeczywistych zamiarów?

Na te pytania niestety już nie poznamy odpowiedzi, a dalsza polemika będzie tylko walką na słowa. Jedynie fakty o których tu poinformowałem pozostają niezmienne. Ja ze swojej strony życzę zawodnikom DOTY2 jak najlepiej mimo zaistniałej sytuacji. Mają ogromny potencjał w grze i szanse zajść bardzo wysoko. Jeżeli nabiorą w przyszłości więcej pokory i będą wyżej cenić działania innych osób w celu ich wypromowania, będą w stanie dojść na szczyt.

Moje zdanie na ten temat jest następujące. Gracze nie mieli możliwości wyjazdu do Szwecji,  a było to spowodowane (przypuszczam) sprawami osobistymi, lecz obawiając się konsekwencji płynących ze strony organizacji, oraz plotek na ich temat na scenie Doty, postanowili całą winę zrzucić na, swoja byłą już, organizację. Oczywiście, nie jestem nieomylny.

 

 

 

Leave a Reply